9 lutego 2013 roku, godzina 17;
Idzie przed ołtarz
składać przysięgę młodzieniec i niewiasta.
Kroczą z wdziękiem
między nawami kościoła pięknego;
W tremie, ale z
uśmiechem słuchają marsza weselnego.
Maciej i Ewelina dziś
najważniejszy dzień przeżywają;
Mimo obaw o swą
przyszłość są pewni, że się kochają.
Dziś przed Bogiem
poważną obietnice chcą złożyć;
W miłości i uczciwości
razem do starości dożyć.
„TAK” wyrzekli!
Obrączki na palec ubrali;
Są już małżeństwem!
Jednością się stali!
Wiedzą, że to początek egzystencji
nowej i nieznanej;
Ale wierzą w to, że kolorowej i wspaniałej.
Że mimo przeszkód i
trudności, które napotkają Ich;
Dadzą sobie radę, bo
dobrana para z Nich!
Najpiękniejszy „owoc”
swej miłości zasiali wspólnie;
Zaczął rozwijać się w
Jej łonie, na rozkwitnięcie czeka potulnie.
Za chwil parę wreszcie
słońce ujrzy i zacznie dojrzewać;
Urośnie silny i piękny
jeśli „Ogrodników” miłość będzie go ogrzewać.
„Podlewany” ciepłem
rodzinnym i „nawożony” ich doświadczeń mądrością;
Wyrośnie na potęgę, zalewając
rodziców czułością.
Taka „hodowla” to
proces długi, pełen wyrzeczeń i poświęcenia;
Lecz czy to nie jest
przyjemne patrzeć jak dorasta i wysiłek docenia.
Zaczyna chodzić i
mówić, pisać i czytać;
Tańczyć i śpiewać, o
świat się Was pytać.
To kim i jakim
człowiekiem się stanie;
Będzie nagrodą za Wasze
ogromne staranie.
Życia bez strachu,
problemów, złości.
Miłość i szczęście
niech Wasz dom wypełnia;
Żeby każdego dnia
piękny sen się spełniał.
Wzajemnego zaufania i
lojalności;
Spełnionych marzeń oraz
czułości.
Samych tłustych i
barwnych lat;
A kto spróbuje się
poddać na tego mamy bat! J
Zdrowia końskiego i
nerwów ze stali;
Bądźcie dla siebie
dobrzy nawet jak się wszystko wali.
Dziecko niech Was
łączy, a nie poróżnia;
By wasz dom był niczym
„miłości kuźnia”.
Bobaska ślicznego i
bardzo zdrowego;
Z „twardą dupą” jak to
przystało na Czaprackiego!
Pamiętajcie zawsze, że
nie jesteście sami;
Co by się nie działo
jesteśmy z Wami!
Wiedzcie, że będziemy
mieć na was oko;
Więc lepiej bądźcie dla
siebie spoko.
W innym wypadku zrobimy
Wam „terapię wstrząsową”;
Bo my bardzo chcemy,
żebyście zawsze byli ze sobą!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz